czwartek, 7 kwietnia 2016

Architekci krajobrazu Ławic Kiełpińskich



Architekci krajobrazu Ławic Kiełpińskich

Architekt Ławic Kiełpińskich

Polegać na internetowych prognozach pogody to jak grać w totolotka. Miał być klarowny wschód słońca, tymczasem nad Ławicami Kiełpińskimi zastałem chmury zwiastujące deszcz. Na szczęście skończyło się na zwiastowaniu.

Dziczy bród

Spotkanie z boczną odnogą Wisły zaczęło się od wysokiego C. Gdybym przyszedł minutę wcześniej, miałbym niezwykłe foto-trofeum – dziczą watahę przepływającą pod światłym kierownictwem najstarszej lochy na kiełpińską wyspę przed samym obiektywem aparatu. Pokazuję pierwsze zdjęcie, by uświadomić, co mnie ominęło.





Locha już na brzegu

Cóż. Serce zabiło tylko na chwilę. Pozostał żal, że tę minutę straciłem, wróciwszy do samochodu po zapomnianą rzecz.










Można buchtować

A mówią, że najlepsze fotki zwierząt to tylko z czatowni.











Dziczy bród


Za miesiąc - nie do przejścia

Ścieżka wzdłuż wody wywiodła mnie w gęstwinę surowego jeszcze o tej porze roku łęgu. 










Polana wydarta łęgowi

Wyplątawszy się z gąszczu sprężystych łodyg, pni i gałęzi powalonych drzew, zalegających szeleszczący pod stopami dywan burych liści, wyszedłem na żerowisko bobrów. Darń pokryły pokotem pnie odarte z kory i łyka.


Nora bobra w skarpie


Bobrza ścieżka wyprowadziła mnie łożyskiem wyschniętego strumienia wprost pod stromą skarpę z norami o ciemnych wejściach wyłożonych kamieniami. Jedno, że gospodarzy nie było.








Bobrza binduga

Wróciwszy na skarpę i drogę wzdłuż jej grzbietu, szedłem nad sennym rozlewiskiem, którego lustro i brzegi zalegały rozcięte siekaczami kłody i konary wierzb, klonów jesionolistnych, młodych topól, drobniejsze i już oskórowane gałęzie.







Bobry dokazują

Wokół było pełno śladów aktywności bobrów. Na skraju skarpy zaległy powalone drzewa z pniami pozbawionymi wielkich pasów kory i łyka. Między poszczególnymi rozlewiskami łachy wiślanej bobry wydeptały wąskie kanały, którymi mogły przepływać ku Wiśle, unikając chodzenia po gruncie.






Pomnikowe topole

Droga wiedzie obok pomnikowych topól czarnych i kanadyjskich. Ich pnie i korony z nagich jeszcze konarów obsypanych wczesnym kwieciem z czerwonych wyrazistych kotków robią surrealistyczne wrażenie na tle nieba ozdobionego dywanem rozpadających się chmur. Niektóre z konarów łamią się pod własnym ciężarem lub ze starości.

Czarna topola

Nawet nie próbuję szukać różnic między tymi topolami. Wystarczy mi wiedza, że topola czarna (nazywana też sokorą, sokorzyną, jasiokorem), typowe drzewo wiślanego dzikiego łęgu, dożywa 150 lat, rosnąc do 30 metrów na zalewanych okresowo siedliskach rzecznych. Topola kanadyjska to jedynie mieszaniec rodzimej topoli czarnej z amerykańską, szybciej i trochę wyżej rosnący.




Krajobraz Ławic Kiełpińskich

Nieco dalej wyspa za odnogą kończy się zalewaną łąką pokrytą zaroślami wikliny i mozgi trzcinowatej. Przy niskim stanie wody można przejść na jej niepozorny cypel po mulistym dnie między płatami pomiętej trawy i po gałęziach zagradzających uśpiony nurt.

Wokalista ....

To miejsce bywa sceną niezwykłych wokalnych popisów skrzydlatych mieszkańców rezerwatu. Szpaki i kosy w miłosnym amoku dają się podejść nieomal na wyciągnięcie ręki.







... i jego scena


Architekt nadchodzi

Największymi architektami krajobrazu Ławic Kiełpińskich wydają się jednak bobry. To one modelują łęg, otwierając łąki i przerzedzając gęstwinę wszechobecnego inwazyjnego  klonu jesionolistnego.








Dzisiaj poznałem jednego z nich. Podpłynął do mnie, gdy stałem nad wodą, fotografując krajobraz Wisły z dwiema wyspami, które rozgościły się na środku głównego nurtu. 





Sesja trwała długo. Bóbr nie zwracał uwagi na dźwięki migawki. Zajadał łyko z gałęzi wbitej w muł przybrzeżnej mielizny.

Witam, witam i o zdrowie pytam...

Przekąska










Nasyciwszy głód, odpłynął od brzegu, a po chwili zanurkował. Czekałem długo, może kwadrans, licząc na jego powrót, ale już się nie pokazał.

No i sobie poszedł...

Sceneria pogaduszki z bobrem
 Cóż. Nie warto czatować. Lepiej łazić. Jest ciekawiej.
Wiślane suszki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz