środa, 17 lutego 2016

Wisła w lutym



Czyżby koniec zimy nad Wisłą?


Brzask nad Wyspami Świderskimi
Dzisiaj było kilkugodzinne okno w chmurach. Korzystając z okazji zajrzałem o świcie na Wyspy Świderskie w Ciszycy. Pogoda nie zawiodła. Przymrozek, czyste powietrze, żadnych chmur na niebie. Smugi kondensacyjne za samolotami były krótkie i szybko znikały.  






Słońce wyjrzało

Zamiast lutowej zimy poczułem wiosenne klimaty w łęgu, który rozbrzmiewał gęstym śpiewem ptaków. Na wyspach zakwitły wierzby, na brzegu natomiast dzikie leszczyny. Zrobiło się niecodziennie jak na tę porę roku.







Łabędzie

Siwe czaple uciekły na drugi brzeg, słysząc moje kroki w zaroślach. Nie zdążyłem ich nawet namierzyć obiektywem. Pod brzegiem pływały łabędzie nieme, o wiele mniej płochliwe. 







Białodrzew i Wisła

Łabędzie i białodrzew

Penetrowały zatoczkę, nad którą unosiła się delikatna mgiełka. Fotografowałem je, stojąc obok świeżo podgryzionego przez bobry białodrzewu.









Grafika lutowej Wisły

Na mieliznach przesiadywały mewy. Napełniały krzykiem przestrzeń nad rzeką. 











Popłoch
Wrócił spokój

W ich sąsiedztwie rozsiadły się kormorany. Byłbym do nich podszedł, gdyby nie dzikie kaczki śpiące pod skarpą brzegu. Wszczęły alarm. Kormorany odleciały w kierunku Góry Kalwarii. Mewy, które najpierw uległy zbiorowej panice, tworząc nad wodą ulotną chmurę, szybko osiadły na swoich mieliznach.






Matecznik

Plaża świderska
Słońce świeciło nadzwyczaj mocno. Próbowałem fotografować bobra, który wygrzewał futro, siedząc w płytkiej wodzie. Pod światło jednak, które na dodatek odbijało się od wody zatoczki, nie byłem w stanie patrzeć. Próba podejścia była nieskuteczna. Usłyszał mnie, zanim doszedłem do upatrzonego miejsca. Zanurkował. Czekałem licząc, że wypłynie obok. Bóbr jednak miał gdzie się ukryć. Ten odcinek brzegu jest pełny ześlizgów, wejść do nor, zapadniętych korytarzy i pogryzionych drzew i gałęzi.











Rzeźba Wisły

Wisła bez względu na porę roku zaskakuje, nawet nieopodal lądowiska helikopterów w Ciszycy. Jest też pełna surrealistycznych rzeźb z przywleczonych przez nurt drzew, pni, wykrotów.







Ekspozycja

Światło, cień i kontrast



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz